|
PARYŻ
18-21 czerwca 2009
"Les Champs-Élysées", "Le Jardin du Luxembourg",
a nawet "Dans Paris a velo" - te piosenki Joe Dassina
towarzyszyły mi w myślach, gdy po raz pierwszy zobaczyłam Paryż.
Do tego gdzieś w tle plątał się Duncan McLeod i jego łódź mieszkalna
na Sekwanie, której zawsze mu zazdrościłam...
Jak zwykle w obecnych okolicznościach życiowych, wizyta była krótka.
Zbyt krótka, by "zobaczyć Paryż i umrzeć" ;)
|